Wirtualne wycieczki jako alternatywa

Nie każdy ma czas na wycieczki. Nie każdego na wycieczki stać. Nie każdy ma nawet ochotę na długotrwałe podróże, aby przez chwilę podziwiać cel swojej wyprawy. Niektórym nie pozwala na to zdrowie czy podeszły wiek. Jeszcze kilkanaście lat temu wszyscy ci ludzie skazani byli na albumy tematyczne, telewizję lub tzw. „podróże palcem po mapie”. Dzięki rozwojowi technologii multimedialnych pojawiła się dla tych osób nowa alternatywa. Są to wirtualne wycieczki.

Obecnie siedząc w zaciszu domowym przed ekranem komputera (telefon będzie tu już chyba przesadą) możemy bez problemu zwiedzić większość interesujących nas miejsc na świecie. We wskazanej lokalizacji mamy możliwość wykorzystania panoramy 360 stopni, dzięki czemu po części możemy się poczuć, jakbyśmy stali naprzeciw wybranego zabytku. Wykorzystując chociażby Google Street View możemy odbywać wirtualne spacery niemalże po całym świecie – możemy odwiedzić Kraków czy Nowy Jork – oczywiście tam, gdzie był w stanie dotrzeć fotograf.

Wycieczki przed komputerem mają oczywiście wielu przeciwników, którzy wskazują głównie na postępująca wirtualizacje społeczeństwa i promowanie braku aktywności. Pamiętajmy jednak o znacznej grupie ludzi, którzy nigdy nie będą mieli szansy zobaczyć na własne oczy wodospadu Niagara, krzywej wieży w Pizie czy londyńskiego Big Bena. Wiadomo, że wirtualne wycieczki są tylko namiastką prawdziwej podróży, ale z pewnością o wiele przyjemniejsza, niż oglądanie ilustracji lub programu dokumentalnego – daje bowiem możliwość wyboru gdzie, kiedy i na co będziemy patrzeć.

Zobacz jak tworzy wirtualne wycieczki krakowski fotograf reklamowy na: panoramykrakow.pl

Leave a Comment